Dyskopatia to przerażająca choroba. Nie odbiera życia, ale zabija ducha. Dojmujący ból, strach przed kolejnym atakiem, świadomość ograniczeń, których nie rozumieją postronni obserwatorzy - czy jesteśmy na to wszystko skazani? W każdej chorobie najgorsze jest poczucie osamotnienia w cierpieniu. Ale jeżeli tu trafiłeś, już wiesz, że nie jesteś sam. Może znajdziesz tu radę, pomoc i wsparcie? A może sam ich komuś udzielisz? Wejdź i przekonaj się!
Kategorie: Wszystkie | Dyskopatia | O blogu
RSS
środa, 07 maja 2008

Operacja kręgosłupa wydaje się być ostatecznym sposobem leczenia dyskopatii. Jej celem jest jednak nie tylko poprawa samopoczucia chorego i uwolnienia go od bólu.

Zabieg chirurgiczny ma zapobiec powstawaniu kolejnych uszkodzeń oraz zwyrodnień. Mimo to osoby chorujące na dyskopatię często obawiają się operacji.

Strach przed skalpelem
Kto z nas nie słyszał o nerwach przeciętych skalpelem, uszkodzonych ścięgnach i bezpowrotnym uszkodzeniu rdzenia kręgowego (sic!). Choć wypadki pomyłek lekarskich się zdarzają, większość tych dramatycznych opowieści należy włożyć między bajki. Czasem nim przyjdzie opamiętanie, dla chorego jest już za późno. Powinniśmy bowiem pamiętać, że daleko posunięta choroba (np. większa ilość wypuklin lub przepuklin dyskowych) może nas wykluczyć z grona pacjentów poddawanych zabiegowi. Wtedy niewiele już można zrobić, by chociaż na kilka lat wrócić do aktywnego życia.

Tytanowy implant
Chorzy często wybierają lekarza na podstawie rekomendacji rodziny i znajomych, czasem jednak kierują się wiadomościami o stosowanych przez niego metodach leczenia. Jedną z takich metod – budzącą w ostatnich latach największe zainteresowanie – jest implantacja sztucznych dysków.
Operację wykonuje się przy ogólnym znieczuleniu. Sztuczne dyski zbudowane są z tytanu bądź z innych materiałów odpornych na ścieranie, dlatego wykazują dużą odporność na przeciążenia (konstrukcje dwuelementowe lub bardziej skomplikowane). Po „wyłyżeczkowaniu” przestrzeni międzykręgowej w miejscu zmienionym chorobowo wstawia się substytut krążka międzykręgowego – czyli sztuczny dysk. Wszczepia się go od przodu (dojście przednie – przez jamę brzuszną), docierając do lędźwiowo-krzyżowego odcinka kręgosłupa (L4-L5, L5-S1).

Dysk dla aktywnych
Wszczepienie sztucznego dysku umożliwia powrót do niemal naturalnej ruchomości kręgosłupa – bez usztywnienia segmentu ruchowego, które występuje z reguły przy innych metodach implantacji. Po zabiegu operacyjnym chory w ciągu kilku dni zaczyna chodzić, a następnie otrzymuje skierowanie do poradni rehabilitacyjnej, gdzie kontynuuje terapię.
Stabilizacja wewnętrzna kręgosłupa przy użyciu implantów tytanowych stosowana może być u dużej grupy pacjentów. Często jednak do zabiegu tego typu kwalifikuje się ludzi w młodym i średnim wieku, prowadzących aktywny tryb życia. Sztuczne dyski umożliwiają powrót do uprawiania wielu form aktywności ruchowej, ale oczywiście chory nie może nadwyrężać wyleczonego – lub jak twierdzą niektórzy lekarze – czasowo zaleczonego kręgosłupa.


Decyzja musi być rozważna
Zanim zdecydujemy się na określoną operację lub nowa metodę leczenia, warto zasięgnąć porady więcej niż jednego neurochirurga. Każdy wynalazek i nowatorska idea mają swych zwolenników oraz przeciwników. I każdy z nich w różny sposób dowodzi swych racji.

Dopiero po wysłuchaniu przynajmniej kilku fachowych opinii i po zapoznaniu się z wypowiedziami zamieszczanymi na forach internetowych – możemy z większym przekonaniem podjąć decyzję o zabiegu (nie zapominajmy przy tym, że wypowiedzi i porady zamieszczane na forach nie stanowią diagnozy, lecz co najwyżej wskazówkę, którą należy skonsultować z lekarzem). Musimy bowiem pamiętać, że ponowna operacja na tym samym odcinku kręgosłupa jest znacznie bardziej ryzykowna od pierwszego zabiegu. A to znaczy, że lepiej coś zrobić raz i dobrze, zamiast poprawiać, nie będąc pewnym pozytywnego efektu.


Artykuł przygotowany na podstawie informacji opublikowanych w serwisach internetowych: NeuroChirurgia (www.neurochirurgia.org.pl, Forum Dyskusyjne – Neurochirurgia (www.forum.2p.pl); Zdrowy kręgosłup – przyczyny, diagnostyka i leczenie bólu kręgosłupa (www.zdrowykregoslup.pl).

 

Wskazania do zabiegu
(na podstawie: www.neurochirurgia.org.pl)

bezwzględne: objawy ubytkowe ze strony układu nerwowego, np.: dysfunkcje ruchowe (opadanie stopy, niemożność stania na palcach lub piętach), zatrzymanie lub nietrzymanie moczu lub stolca, bardzo silne bóle, wymagające narkotycznych środków przeciwbólowych, powodujące zaburzenia snu
względne: nieskuteczne i długotrwałe leczenie zachowawcze dolegliwości bólowych kręgosłupa lędźwiowego z promieniowaniem do nóg
 

CIEKAWOSTKA: Mikroby pomogły stworzyć superelastyczny materiał?
(Źródło: Mark Peplow, NatureNews; (www.tworzywa.com.pl); 2005-11-21)

Naukowcom udało się sztucznie stworzyć w laboratorium materiał, podobny do tego, który daje pchłom ich niesamowite możliwości skoczne. Może on być w przyszłości wykorzystany do mnóstwa rzeczy od zabawek do przeszczepów elementów kręgosłupa.

Rezilina jest podobną do gumy proteiną, którą można znaleźć u bardzo wielu insektów. Tak jak gromadzi ona energię w przypadku pcheł, pomaga ona owadzim skrzydłom na elastyczne zginanie się bez powodowania zniszczenia tkanki łącznej pomiędzy skrzydłem i resztą ciała. [...]

– Rezilina ma wspaniałe właściwości – twierdzi Roderic Lakes, naukowiec zajmujący się materiałami na University of Wisconsin w Madison. – Jej zdolność do wytrzymywania powtarzających się odkształceń jest wyśmienita – dodaje. Zespół Elvina marzy o szerokim zastosowaniu tego materiału. Na obecną jednak chwilę zespół skupia się na jednym zastosowaniu: chodzi o wykorzystanie go przy produkcji protez dysków międzykręgowych, gąbczastej struktury leżącej pomiędzy kośćmi kręgosłupa. [...]

Cząsteczki reziliny w skrzydłach muszki owocowej szacunkowo muszą wytrzymać około 500 milionów rozciągnięć, podobnie ludzki kręgosłup podczas swojego życia może wyginać się i odkształcać podobną ilość razy. Stosując materiał, który jest w stanie znieść ciężkie warunki – może zdecydowanie poprawić istniejące już sztuczne dyski, robione obecnie z metalu i polietylenu. [...]

piątek, 28 marca 2008

Czy osoby cierpiące na choroby kręgosłupa już wkrótce będą mogły dokonać przeszczepu dysków kręgowych?

Chińscy naukowcy jako pierwsi dokonali takiego zabiegu, pobierając dyski od kilku kobiet, które zginęły w wypadku. Po pięciu latach już wiadomo, że zabieg się udał. Kręgosłupy pacjentów są w pełni sprawne, u żadnego z nich nie doszło do odrzucenia przeszczepu.

Pięć lat oczekiwania

Pobrane dyski wszczepione zostały 5 lat temu czterem mężczyznom i jednej kobiecie. Jednak dopiero teraz badacze podzielili się swoim osiągnięciem na łamach prasy naukowej. Prof. Keith Luk z Uniwersytetu w Hongkongu, kierujący zespołem transplantacyjnym, przekazał informację o przeszczepach, gdy upewnił się, że kręgosłupy pacjentów są sprawne i funkcjonują prawidłowo.

Przełom w leczeniu kręgosłupa?

Operacja jest wielkim przełomem w leczeniu chorób kręgosłupa. Tym bardziej że pacjentom nie są podawane leki immunosupresyjne, hamujące aktywność układu odpornościowego i zapobiegające odrzutom. Fakt, że nie doszło u nich do odrzucenia przeszczepu tłumaczony jest m.in. budową anatomiczną krążków międzykręgowych - do jąder miażdżystych otoczonych pierścieniem włóknistym nie dociera krew, a więc nie docierają tam również komórki układu odpornościowego.

Wskazania do zabiegu

Dysk, fachowo zwany krążkiem międzykręgowym, to wkładka znajdująca się pomiędzy trzonami kręgów i działająca jak amortyzator. Pod wpływem urazu lub zwyrodnienia (sprzyjają im otyłość i siedzący tryb życia) dysk ulega uszkodzeniu. Czasami może dojść do pęknięcia włóknistego pierścienia otaczającego krążek, który przemieszcza się (potocznie mówimy o wypadaniu dysku), uciskając przebiegające obok naczynia i nerwy. Początkowo problemy z dyskiem można leczyć za pomocą leków i rehabilitacji. Gdy choroba wejdzie w bardzo zaawansowane stadium, musi wkroczy chirurg. Uszkodzony dysk można usunąć, a sąsiadujące kręgi połączyć ze sobą. Powoduje to jednak usztywnienie kręgosłupa. Stosuje się również sztuczne dyski. Jednak ich wszczepienie, np. w odcinku szyjnym, może narazić pacjenta na komplikacje. Piątka chorych z Chin miała problemy właśnie z tym fragmentem kręgosłupa.

(Wojciech Moskal BBC, Przeszczep na bolące plecy. Gazeta Wyborcza 24 marca 2007)


Wyniki leczenia

Keith Luk z Uniwersytetu Hongkońskiego i Dike Ruan z Naval General Hospital zoperowali 5 osób (1 kobietę i 4 mężczyzn). Średnia wieku pacjentów wynosiła 47 lat. Po pięciu latach od przeszczepu złagodzono większość objawów, m.in.: drętwienie, osłabienie siły mięśniowej oraz sztywność chodu. Żadna z osób nie narzekała na poważniejsze dolegliwości bólowe. U jednego pacjenta kręgi spontanicznie zrosły się, powodując usztywnienie szyi (tzw. blok). Przed transplantacją u jednej osoby z chorobą degeneracyjną dysków wystąpiło uszkodzenie nerwu, a wskutek tego paraliż i niemożność chodzenia. Po operacji pacjent mógł się poruszać o kulach – opowiada Ruan.

(Anna Błońska, Pierwszy przeszczep dysków od zmarłego dawcy. KopalniaWiedzy.pl. Źródło: New Scientist)

sobota, 01 marca 2008

Jesteście na blogu poświęconym dyskopatii. Strona, którą właśnie odwiedziliście ma charakter nieoficjalnej platformy kontaktu. Mam nadzieję, że docelowo stanowić będzie miejsce wymiany poglądów na temat choroby: jej objawów, diagnozowania i metod leczenia.

Wypowiedzi oraz zbiór porad zamieszczonych w poszczególnych postach stworzą internauci. Zaprezentuję w nich prywatne opinie osób dotkniętych chorobą. Z czasem chciałbym udostępnić ten blog fachowcom, lekarzom i terapeutom, którzy fachowo ocenią rzetelność przedstawionych informacji, dodając do nich swój komentarz.

Dołożę wszelkich starań, by publikowane tu informacje były wiarygodne. Postaram się prezentować Wam najnowsze artykuły oraz wypowiedzi na temat dyskopatii i metod leczenia choroby. Pamiętajcie jednak, że przedstawione tu wiadomości mają charakter poglądowy - każdy z Was na własną odpowiedzialność może korzystać z zamieszczonych na blogu porad i wskazówek.

Zachęcam Was do przesyłania swoich opinii na temat wypróbowanych sposobów walki z chorobą - być może właśnie w ten sposób wspólnie zdołamy pomóc kolejnym osobom poszukującym pomocy i informacji.

Od wielu lat wędruję od strony do strony, poszukując informacji na temat choroby. Zbieram strzępy wiadomości zamieszczone w licznych serwisach, śledzę fora internetowe i prasę. Wiem, jak trudno znaleźć miejsce w sieci, w którym można dowiedzieć się więcej na temat dyskopatii, podyskutować z tymi, którzy zmagają się z nią nieco dłużej lub zdołali ją pokonać. I wiem, że takie miejsce często jest bardziej potrzebne od kolejnej kapsułki Tramalu.

Osoba świeżo dotknięta dyskopatią rozpaczliwie szuka kontaktu z innymi chorymi. Często jest jej łatwiej pogodzić się z bólem niż wygrać z depresją, strachem i poczuciem osamotnienia. Szczególnie wtedy, gdy lekarze bezradnie rozkładają ręce, każąc cierpliwie czekać, znosić ból i szukać nadziei w postępie technologicznym.

Jak już wiecie - od wielu lat choruję na dyskopatię. Ale żyję, pracuję i aktywnie odpoczywam, choć od 2001 roku nie zaznałem ani dnia bez bólu. Wiem, że każdemu choremu pomaga inna metoda leczenia i rehabilitacji. Gdy przed sześcioma laty usłyszałem, że najdalej za rok będę już jeździć na wózku - postanowiłem walczyć tak długo jak to możliwe. Do dziś chodzę o własnych siłach i nic nie wskazuje na to, by w tej materii miało się coś zmienić. Potraktujcie to jako dobrą zapowiedź sukcesu, który sami odniesiecie w walce z chorobą.

Zapraszam Was do lektury i życzę wytrwałości oraz... optymizmu.

Uwierzcie - z dyskopatią naprawdę da się żyć. Tylko od Was zależy, czy będzie to życie wypełnione żalem i strachem, czy pogodnym oczekiwaniem na lepsze jutro. Zdecydowaną większość z Was można wyleczyć poprzez terapię, zabieg operacyjny czy rehabilitację. Pozostali po prostu muszą się nauczyć czekać. A że warto, świadczy choćby fakt, że w Polsce w ostatnich latach wprowadzono aż trzy nowe metody leczenia dyskopatii. Kolejna może pomóc Wam... i mnie. Może więc zaczekamy razem?

środa, 06 lutego 2008
Witajcie na blogu dedykowanym osobom chorującym na dyskopatię. Już wkrótce zostaną tu zamieszczone informacje o chorobie i metodach radzenia sobie z jej konsekwencjami. Postaram się Wam pomóc - szczególnie w sferze negatywnych doznań emocjonalnych, które są równie trudne do zniesienia jak sam ból, nieodłączny towarzysz dyskopatii.